Zabójstwo Elżbiety obudziło demony. Mieszkańcy Bielska Podlaskiego w strachu! „Boję się wyjść z mieszkania”

2026-01-13 5:00

Spokojny blok przy ul. Mickiewicza w Bielsku Podlaskim stał się miejscem zbrodni, która wstrząsnęła całym miastem. Brutalne zabójstwo 67-letniej Elżbiety, dokonane przez jej własnego syna, obudziło w mieszkańcach strach i wspomnienia sprzed lat. Wielu z nich mówi dziś wprost o klątwie, która od dekad ma ciążyć nad tą samą klatką schodową.

Mieszkańcy Bielska Podlaskiego wciąż nie mogą wyjść z szoku po brutalnej zbrodni, do której doszło w bloku przy ul. Mickiewicza. W piątek 9 stycznia 31-letni mężczyzna zamordował swoją 67-letnią matkę. Po zabójstwie wrzucił do internetu zdjęcie zakrwawionych zwłok kobiety oraz noża. Fotografia pojawiła się w mediach społecznościowych, jednak ze względu na drastyczny charakter nie jest publikowana.

Zatrzymany 31-latek usłyszał zarzut zabójstwa oraz posiadania środków odurzających. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Bielsku Podlaskim.

Krew wsiąkła w ściany

Zbrodnia wywołała ogromny strach wśród mieszkańców bloku. Starsi lokatorzy przypominają, że niemal 30 lat temu w tej samej klatce schodowej doszło do innego, równie makabrycznego morderstwa. – To jakaś przeklęta klatka schodowa! Krew wsiąkła w ściany i już jej nic nie zmyje – mówi pani Łucja Kozłowska (86 l.), mieszkanka osiedla. – Znałam panią Elżbietę, spokojna kobieta, nikomu nie wadziła. Znałam też małżeństwo zamordowane prawie 30 lat temu. W sumie trzy ofiary. Ja tego nie pojmuję.

Czytaj też: Bielsk Podlaski: Zamordował matkę. Zdjęcie opublikował w sieci. Szokujące szczegóły zbrodni

Seniorka wraca pamięcią do 1997 roku, gdy na drugim piętrze bloku zamordowano Janinę i Józefa T., znanych w mieście handlarzy złotem. Zostali bestialsko pobici metalowym prętem i uduszeni kablem. Sprawcy ukradli złotą biżuterię i pieniądze. Zabójcy zostali później skazani na wieloletnie kary więzienia.

Dwie różne historie, ta sama klatka schodowa. Jedni zabici dla złota, Elżbieta przez własne dziecko. Jak tu spokojnie spać? Ja się boję wychodzić z mieszkania – dodaje pani Łucja.

Co ustaliła policja?

Policja informuje, że zgłoszenie wpłynęło po pojawieniu się w sieci zdjęcia martwej kobiety. Funkcjonariusze, przy wsparciu strażaków, weszli do zamkniętego mieszkania. W korytarzu znaleźli ciało 67-latki z licznymi obrażeniami. Podejrzenia od początku padły na jej 31-letniego syna, który został zatrzymany w pobliżu bloku. W jego kieszeni ujawniono niewielką ilość amfetaminy.

Za zabójstwo mężczyźnie grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Sonda
Czy sprawcy zabójstw powinni od razu trafiać za kraty na dożywocie?
Białystok SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki