- Kobieta doznała licznych ran ciętych i kłutych, w tym rany szyi w okolicach prawego ucha.
- Po zabójstwie podejrzany opublikował w internecie zdjęcie zakrwawionego ciała matki.
- Biegli uznali, że w chwili czynu miał całkowicie zniesioną zdolność rozumienia jego znaczenia i kierowania swoim postępowaniem.
Zbrodnia w Bielsku Podlaskim. Syn zadźgał matkę
Do tragedii doszło w jednym z bloków przy ul. Mickiewicza w Bielsku Podlaskim. Według ustaleń prokuratury Krystian Ż. zadał swojej matce kilka uderzeń nożem w różne części ciała. Kobieta doznała licznych ran ciętych, kłutych i cięto-kłutych. Wśród obrażeń znalazła się również rana kłuta szyi w okolicy prawego ucha. Obrażenia okazały się śmiertelne. Bezpośrednią przyczyną zgonu była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa w przebiegu wstrząsu krwotocznego spowodowanego mnogimi ranami.
W styczniu „Super Express” informował, że ofiarą była 67-letnia kobieta, a jej syn miał po zbrodni umieścić w internecie zdjęcie jej zakrwawionych zwłok oraz noża. Policjanci zatrzymali go w pobliżu miejsca zbrodni. Miał na sobie zakrwawione ubrania, a przy nim znaleziono narkotyki.
Sprawę dokładnie opisywał dziennikarz Super Expressu, Bartosz Wojsa: Zabił matkę i ustawił zdjęcie zwłok na "profilowe". Policja wiedziała, kim jest. "Nic nie zrobili"
Polecany artykuł:
Zrobił zdjęcie po śmierci matki
Jednym z najbardziej wstrząsających elementów sprawy było zachowanie podejrzanego po zabójstwie. Krystian Ż. zrobił zdjęcie zakrwawionej matki i opublikował je w mediach społecznościowych. Ze względu na drastyczny charakter fotografii nie była ona publikowana przez media. W chwili zatrzymania policjanci znaleźli przy mężczyźnie również amfetaminę. W toku śledztwa Krystian Ż. przyznał się do zabójstwa matki oraz posiadania narkotyków. Nie potrafił jednak logicznie wyjaśnić, dlaczego zaatakował kobietę.
Biegli: jego stan psychiczny był bardzo poważny
Mężczyzna wcześniej leczył się psychiatrycznie. W toku postępowania został poddany ocenie biegłych psychiatrów i psychologa.
Ich opinia okazała się kluczowa dla dalszego biegu sprawy. Biegli uznali, że w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów Krystian Ż. miał całkowicie zniesioną zdolność rozumienia znaczenia swojego zachowania oraz kierowania swoim postępowaniem.
Co więcej, według specjalistów istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że w przyszłości może popełnić kolejny czyn zabroniony o wysokiej społecznej szkodliwości. - Według ich oceny istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego kolejnego czynu zabronionego o wysokiej społecznej szkodliwości - przekazał Adam Naumczuk, Prokurator Rejonowy.
Prokuratura chce jego pobytu w zakładzie psychiatrycznym
Prokuratura Rejonowa w Bielsku Podlaskim zakończyła śledztwo. Zamiast kierować sprawę na zwykłą drogę procesu karnego, prokurator skierował do Sądu Okręgowego w Białymstoku wniosek o umorzenie postępowania i zastosowanie wobec Krystiana Ż. środka zabezpieczającego w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym.
Ostateczna decyzja należy teraz do sądu.