4-letnia dziewczynka spadła z balkonu w Łomży. Sąd podjął decyzję o przyszłości dziecka

2026-08-13 16:26

Sąd zdecydował o losach 4-latki, która wypadła z piątego piętra w Łomży. Dziecko trafi do pieczy zastępczej. Rodzina była objęta nadzorem kuratora od dłuższego czasu.

  • Sąd w Łomży postanowił o przeniesieniu 4-letniej dziewczynki do pieczy zastępczej. Orzeczenie to jednak nie uzyskało jeszcze prawomocności.
  • Dziewczynka wypadła z okna na piątym piętrze w niedzielę, ale została cudem uratowana dzięki interwencji przechodniów, którzy złapali ją w koc.
  • Matka dziecka, znajdująca się pod wpływem alkoholu (0,7 promila), w tym czasie spała w mieszkaniu. Ojciec dziewczynki przebywał za granicą.
  • Rodzina ta była pod nadzorem kuratorskim już od połowy stycznia bieżącego roku.

Sąd podjął zdecydowane kroki w sprawie czteroletniej dziewczynki z Łomży, zarządzając jej przeniesienie do pieczy zastępczej. Małgorzata Wrzesińska-Modzelewska, wiceprezes Sądu Rejonowego w Łomży, zaznaczyła, że konieczne było natychmiastowe zabezpieczenie dziecka.

Analizując sytuację dziecka, rodziców, bezpieczeństwa tego dziecka, możliwości rodziców opieki nad tym dzieckiem, sąd podjął taką decyzję, że konieczne jest w tym momencie umieszczenie dziecka poza opieką matki i ojca.

Rodzina była w sferze zainteresowania wymiaru sprawiedliwości już wcześniej, a sprawa trafiła do sądu jeszcze na początku roku.

Sprawa od połowy stycznia 2026 roku w ramach kontroli nad władzą rodzicielską toczyła się przed sądem. W maju pojawił się kurator w sprawie, był ustanowiony nadzór. Od tej pory kurator czuwał nad tą rodziną – przekazała w rozmowie z Radiem ESKA Małgorzata Wrzesińska-Modzelewska.

Wypadek z udziałem 4-latki w Łomży

Przypominamy, że do tragicznych wydarzeń doszło w minioną niedzielę, kiedy to mała dziewczynka wypadła z okna na piątym piętrze, na szczęście zostając uratowana w koc przez świadków. Matka dziewczynki była w tym czasie w mieszkaniu, śpiąc z wynikiem 0,7 promila alkoholu we krwi. Ojciec przebywał poza granicami kraju.

Przesłuchanie matki nie doszło jeszcze do skutku, ponieważ kobieta wystąpiła o zmianę terminu.

Aktualne postanowienie sądu nie jest jeszcze ostateczne, co oznacza, że rodzice mają możliwość wniesienia odwołania.

Wielkim echem odbiła się postawa przechodniów, którzy wykazali się odwagą ratując dziecko, choć sami podchodzą do swojego czynu z dużą skromnością.

Nie czujemy się bohaterami. Byliśmy po prostu w odpowiednim miejscu w odpowiedniej chwili. Wydaje nam się, że to powinna być normą w tych czasach – mówili w rozmowie z Radiem ESKA.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki