Policjanci z kolneńskiej drogówki zatrzymali osobowego peugeota na terenie gminy Turośl. Za jego kierownicą siedział 61-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego.
Pomiar wykazał, że samochód poruszał się z prędkością 87 km/h na odcinku, na którym obowiązywało ograniczenie do 60 km/h. Funkcjonariusze poinformowali kierowcę, że za popełnione wykroczenie otrzyma mandat w wysokości 400 złotych i 7 punktów karnych.
Czytaj też: Taksówkarz nie mógł dobudzić pasażera. 32-latek trafił do celi
Zaproponował policjantom pieniądze „na obiad”
61-latek postanowił uniknąć konsekwencji. Powiedział mundurowym, że „mogą się dogadać, bo ma już kilka punktów na swoim koncie”. Następnie dodał, że „da im 400 złotych na obiad zamiast mandatu”.
Policjanci zatrzymali mężczyznę. Jeszcze tego samego dnia przedstawiono mu zarzut łapownictwa. Zgodnie z Kodeksem karnym za popełnienie tego przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Czytaj też: Ojciec potrącił 4-letniego syna, a trzy lata wcześniej pod jego kołami zginęło niemowlę. Prokuratura w szoku