Pan Krzysztof samotnie sprawuje opiekę nad córką Zuzią. Codziennie ciężko pracuje, aby zagwarantować nastolatce odpowiednie warunki do życia i spokój. Mężczyzna jest po rozwodzie, ale nie ukrywa, że chciałby mieć doskonałe relacje ze wszystkimi swoimi dziećmi. – „Ja bym chciał trzy córki mieć u siebie w domu. Po to zakładałem rodzinę, żeby rodzina była. Staram się dla każdej córki to samo. Każda miała poczucie, że ma tatę takiego samego” – wyznał uczestnik programu Polsatu.
Dorastająca Zuzia doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak wielki trud w wychowanie wkłada jej ojciec. Dziewczyna nie narzeka na brak luksusów, tylko poświęca każdą wolną chwilę na zdobywanie wiedzy i czytanie książek. Próbuje także zarabiać na swoje drobne wydatki.
Dramatyczny stan domu w miejscowości Masie. Ekipa programu „Nasz nowy dom” ma pełne ręce roboty
Poważnym problemem tej dwuosobowej rodziny jest opłakany stan ich miejsca zamieszkania. Mury pękają, w podłogach są dziury, przez które wieje chłodem, a do środka próbują dostać się szkodniki. Z kolei łazienka jest całkowicie zrujnowana przez potężną wilgoć. Ułożona własnoręcznie przez ojca glazura po prostu odpada ze ścian.
Pan Krzysztof nie jest w stanie udźwignąć takiego ciężaru finansowego i samodzielnie przeprowadzić kapitalnego remontu. Czy budowlańcy z Polsatu zdołają odmienić los tej małej rodziny i podarują im w pełni funkcjonalny dom? O tym fani formatu przekonają się w poniedziałek, 9 września o godzinie 20:30.
Czytaj też: Andrzej z Plutycz zakończył żniwa. Nie kryje rozczarowania
Misją programu „Nasz nowy dom” jest wspieranie osób, które znalazły się w dramatycznej sytuacji mieszkaniowej i nie mają środków na jej poprawę. Przeprowadzane modernizacje budynków pozwalają im wejść w nowy etap życia z podniesioną głową.