Operację zorganizowali i koordynowali funkcjonariusze zajmujący się poszukiwaniem osób ukrywających się przed organami ścigania z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. W ciągu dwóch dni mundurowi dotarli do ponad 300 miejsc, w których mogli przebywać poszukiwani.
W ręce policjantów wpadły 34 osoby, w tym trzy ścigane listami gończymi. Wszyscy zatrzymani są obywatelami Polski.
Poszukiwani wpadali w różnych częściach Podlasia
Wśród zatrzymanych był 19-latek poszukiwany w związku z dwoma rozbojami w Białymstoku. Podczas jednego z nich napastnik uderzył 17-latka w autobusie miejskim i zabrał mu telefon. Policjanci zatrzymali również 32-latka, który miał do odbycia dwa lata więzienia za przestępstwa narkotykowe.
Czytaj też: Miliony złotych i tysiące hulajnóg. Wielka akcja KAS i CBŚP. Pieniądze znaleźli w zamrażarce
W Łomży zatrzymano 51-letnią kobietę skazaną na rok i 10 miesięcy więzienia za przywłaszczenie mienia znacznej wartości. Kobieta tłumaczyła, że oczekuje na decyzję sądu dotyczącą dozoru elektronicznego. Nie zwalniało jej to jednak z obowiązku stawienia się w zakładzie karnym.
Z kolei w Białymstoku wpadł 42-letni mieszkaniec gminy Brańsk, poszukiwany listem gończym za kradzieże i przywłaszczenie. Trafił do aresztu na pół roku.
Matka próbowała przekonać policjantów, że syna nie ma w domu
Jedno z zatrzymań miało miejsce w Sejnach. Funkcjonariusze podejrzewali, że 25-letni poszukiwany przebywa u matki. Kobieta początkowo nie otwierała drzwi, a później stanowczo zaprzeczała, by syn znajdował się w mieszkaniu.
Policjanci odnaleźli jednak mężczyznę podczas przeszukania. Jak wyjaśniał, właśnie pakował rzeczy przed planowanym wyjazdem. Ostatecznie trafił do aresztu, gdzie ma spędzić najbliższe 10 miesięcy.
Podczas akcji zatrzymywano również osoby skazane za znęcanie się nad rodziną, kradzieże oraz prowadzenie pojazdów pomimo cofnięcia uprawnień.