"Przygarnięte z dobrego serca". Zwierzęta żyły w skrajnie złych warunkach

2026-01-27 12:19

Jedenaście psów odebrano z prywatnej posesji na terenie gminy Zambrów. To efekt wspólnej kontroli zambrowskich policjantów, powiatowych lekarzy weterynarii oraz pracownika gminy. Zwierzęta przebywały w warunkach rażącego zaniedbania. Policja prowadzi postępowanie w kierunku znęcania się nad zwierzętami.

  • Kontrola na prywatnej posesji w gminie Zambrów
  • 11 psów odebranych decyzją Powiatowego Lekarza Weterynarii
  • Zwierzęta przebywały w skrajnie złych warunkach bytowych
  • Zwierzęta przewieziono do schroniska
  • Policja prowadzi postępowanie w kierunku znęcania się nad zwierzętami
  • Opiekę sprawowała 32-latka i 35-latek
  • Grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności

Kontrola została przeprowadzona na jednej z posesji w gminie Zambrów, gdzie przebywało kilkanaście psów. Funkcjonariusze oraz przedstawiciele służb weterynaryjnych na miejscu zastali zewnętrzne kojce, w których znajdowały się cztery psy. Zwierzęta nie miały dostępu do świeżej wody, a kojce nie były osłonięte od wiatru. Budy były prowizoryczne i nieocieplone.

Zobacz też: Zuchwała kradzież puszki WOŚP w Łomży. 40-letni recydywista zaatakował policjantów nożem

Kolejne psy przebywały w budynku gospodarczym. Wewnątrz panował skrajny bałagan. Znajdowały się tam porozrzucane śmieci oraz liczne odchody zwierzęce, które – jak ustalono – mogły zalegać od dłuższego czasu. Woda w miskach była zamarznięta, co uniemożliwiało zwierzętom normalne funkcjonowanie.

Czytaj też: Łańcuchy wrośnięte w skórę. Zwierzęta żyły w przerażających warunkach

Powiatowy Lekarz Weterynarii po przeprowadzonej kontroli stwierdził, że psy nie mogą dalej przebywać w takich warunkach. Podjęto decyzję o natychmiastowym odebraniu 11 czworonogów. Zwierzęta zostały przewiezione do schroniska dla zwierząt, gdzie zapewniono im opiekę.

W Komendzie Powiatowej Policji w Zambrowie prowadzone jest postępowanie w związku z podejrzeniem znęcania się nad zwierzętami. Opiekę nad psami sprawowała 32-letnia kobieta oraz 35-letni mężczyzna. Kobieta tłumaczyła, że psy były bezpańskie i zostały przez nich przygarnięte z dobrego serca, a opiekę nad nimi sprawowali charytatywnie.

Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Doda dogaduje się lepiej ze zwierzętami niż z ludźmi. Wolfie i Foxy to jej mali przyjaciele

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki