Podlaskie. Śmiertelne potrącenie rowerzysty. 27-latek myślał, że potrącił zwierzę

2021-03-08 13:38 PAP vera
Podlaskie. Śmiertelne potrącenie rowerzysty. 27-latek myślał, że potrącił zwierzę
Autor: Policja Podlaska/KWP Białystok Podlaskie. Śmiertelne potrącenie rowerzysty. 27-latek myślał, że potrącił zwierzę

Zarzut śmiertelnego potrącenia rowerzysty i ucieczki z miejsca wypadku postawiła Prokuratura Rejonowa w Białymstoku mieszkańcowi gminy Brańsk (woj. podlaskie). 27-latek sam zgłosił się na policję. Twierdzi, że został oślepiony przez auto z naprzeciwka i myślał, że potrącił zwierzę.

Rano w minioną sobotę policja poinformowała o znalezieniu ciała mężczyzny na poboczu lokalnej drogi Poświętne - Pietkowo niedaleko Łap; leżał przy nim rower, były też widoczne elementy jakiegoś samochodu stąd podejrzenie, że w nocy doszło do śmiertelnego potrącenia. Jeszcze tego samego dnia na komisariat policji w Łapach zgłosił się 27-letni mężczyzna informując, że to on mógł być sprawcą tego wypadku. RMF FM podaje, że potrącony rowerzysta miał 25 lat.

Potrącenie rowerzysty w Olsztynie

Szef Prokuratury Rejonowej w Białymstoku Karol Radziwonowicz poinformował w poniedziałek PAP, że podejrzanemu postawiony został zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i ucieczki z miejsca wypadku. Za sam wypadek skutkujący śmiercią grozi od pół roku do 8 lat więzienia, ale w sytuacji ucieczki kierowcy i nie udzielenia pomocy poszkodowanemu - dolna granica to dwa lata, górna - 12 lat więzienia.

Śledczy zastosowali wobec podejrzanego 10 tys. zł poręczenia majątkowego i dozór policyjny. Do sprawy zabezpieczono samochód.

Czytaj też: Potworny wypadek w Podlaskiem. Zginęła 20-letnia kobieta

Do wypadku doszło na prostym, nieoświetlonym odcinku drogi. 27-latek twierdzi, że został oślepiony światłami samochodu nadjeżdżającego z naprzeciwka; wiedział, że jego auto w coś uderzyło, ale - jak wyjaśnił - ocenił, że mogło to być jakieś zwierzę i nie zatrzymując się, pojechał dalej. Policja i prokuratura będą starały się zweryfikować w śledztwie tę wersję przebiegu wypadku. Gdy zgłosił się na policję, kierowca był trzeźwy.

Czytaj też: 42-latek chciał się zatruć spalinami samochodowymi. Dramat w Bielsku Podlaskim