Afgańczycy zatrzymani przy granicy dostaną mniej pieniędzy. Jest decyzja sądu

Do 2 tys. zł dla każdego z wnioskodawców obniżył we wtorek (23.06) Sąd Apelacyjny w Białymstoku zadośćuczynienie dla dwóch Afgańczyków za niesłuszne zatrzymanie przy granicy z Białorusią. Sąd pierwszej instancji przyznał im po 5 tys. zł.

Samochód Straży Granicznej, widoczny na tle metalowego ogrodzenia z drutem kolczastym, symbolizuje ochronę granicy polsko-białoruskiej. Więcej o problemach z migracją i decyzjach sądów znajdziesz na naszym portalu.
Autor: Podlaski Oddział Straży Granicznej/ Materiały prasowe
  • Sąd Apelacyjny w Białymstoku obniżył zadośćuczynienie dla dwóch obywateli Afganistanu z 5 tys. zł do 2 tys. zł na osobę.
  • Wyrok jest prawomocny.
  • Pełnomocnicy migrantów domagali się po 80 tys. zł dla każdego z nich.

Pełnomocnicy tych cudzoziemców chcieli po 80 tys. zł i takiej kwoty domagali się w apelacji. Wyrok pierwszej instancji zaskarżył też pełnomocnik Straży Granicznej, który chciał albo odrzucenia wniosku, albo przynajmniej obniżenia kwoty, co sąd odwoławczy zrobił. Jego wyrok jest prawomocny.

Sprawa dotyczyła sytuacji z sierpnia 2021 r. na polsko-białoruskim pograniczu, gdy trzech obywateli Afganistanu dostało się nielegalnie do Polski, a po zatrzymaniu i wykonaniu czynności przez SG zostali przez funkcjonariuszy odwiezieni do linii granicy.

Czytaj też: Mateusz Sitek zginął broniąc polskiej granicy. Mija druga rocznica śmierci żołnierza

Ostatecznie wskutek interwencji aktywistów zajmujących się pomocą humanitarną przy granicy z Białorusią nie opuścili jednak Polski i trafili do ośrodka dla cudzoziemców. Obecnie mieszkają w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Podstawą wniosku o zadośćuczynienie wyliczone na kwotę po 80 tys. zł dla każdego z Afgańczyków było postanowienie sądu w Hajnówce (Podlaskie). Rozpatrywał on zażalenia na zatrzymanie migrantów 29 sierpnia 2021 r. i uznał te czynności – polegające m.in. na umieszczeniu ich na kilka godzin w pomieszczeniu dla zatrzymanych – za niezasadne i nieprawidłowe.

Proces o zadośćuczynienie rozpoczął się w 2023 r., sprawa jednego z wnioskodawców została wyłączona do odrębnego postępowania. Prokuratura domagała się zasądzenia niższego odszkodowania, a pełnomocnik SG oddalenia wniosku o zadośćuczynienie, uznając, że do zatrzymania nie doszło.

Sąd Okręgowy w Białymstoku uznał, że zadośćuczynienie powinno być przyznane. Wyliczył je na 5 tys. zł dla każdego z obu wnioskodawców.Wyrok ten zaskarżyły obie strony. Prokuratura chciała utrzymania orzeczenia pierwszej instancji.

We wtorek Sąd Apelacyjny w Białymstoku przeprowadził postępowanie odwoławcze, zamknął przewód sądowy, strony wygłosiły mowy końcowe i tego samego dnia zapadł wyrok. Uzasadniając go, sędzia Brandeta Hryniewicka mówiła, że doszło do niewątpliwie niesłusznego zatrzymania, ale zadośćuczynienie nie może obejmować też późniejszej sytuacji po odstawieniu cudzoziemców przez SG do linii granicy.

Jak powiedziała, o ile sąd okręgowy prawidłowo przyjął okoliczności, które rzutują na wysokość zadośćuczynienia w takiej sytuacji, to jednak nie wyciągnął właściwych wniosków.

– To, że zostali wywiezieni z powrotem do lasu, w tej sprawie nie ma znaczenia dla ustalenia kwoty zadośćuczynienia, bo ta sprawa dotyczy tylko zadośćuczynienia za zatrzymanie, a nie za to, co się potem działo, że zostali znowu odwiezieni na granicę – mówiła sędzia Hryniewicka.

Odnosząc się do zasądzonej kwoty, odwoływała się też do linii orzeczniczej białostockiego sądu apelacyjnego w podobnych sprawach. – Kwoty żądane przez pełnomocnika wnioskodawców były rażąco wygórowane i nieadekwatne w tej sprawie do tego, żeby je zasądzić – dodała.

Sonda
Czy obawiasz się napływu nielegalnych imigrantów do Polski?

Granica polsko-białoruska. Migranci szturmują granicę. Zdjęcia:

Nielegalne przekraczanie granicy białorusko-polskiej

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki