- Interwencja policjantów z Posterunku Policji w Słobódce na Suwalszczyźnie
- Niedzielny wieczór, temperatura sięgająca około -15 stopni Celsjusza
- Matka i syn wracali rowerami z zakupów mimo siarczystego mrozu
- Policjanci zauważyli dwie osoby stojące na poboczu przy rowerach z torbami
- Oboje byli wychłodzeni, opadali z sił i potrzebowali ogrzania
Do zdarzenia doszło na terenie Suwalszczyzny. Patrol zwrócił uwagę na dwie osoby stojące na poboczu drogi. Kobieta i jej syn mieli na sobie kamizelki odblaskowe, a obok nich stały rowery z zawieszonymi torbami zakupowymi. Już na pierwszy rzut oka było widać, że nie są w stanie kontynuować jazdy.
Podczas rozmowy z policjantami oboje przyznali, że są skrajnie wychłodzeni. Opadali z sił, było im bardzo zimno i potrzebowali natychmiastowego ogrzania. Jak się okazało, mimo siarczystego mrozu zdecydowali się pojechać rowerami na zakupy.
Czytaj też: Nie żyje kobieta znaleziona przy banku w Nowych Piekutach
Mundurowi z Posterunku Policji w Słobódce nie zwlekali z reakcją. Zapewnili pomoc i przewieźli kobietę, jej syna oraz rowery do miejsca, w którym przebywali. Szybkie i zdecydowane działanie funkcjonariuszy zapobiegło dalszemu wychłodzeniu organizmu, które w takich warunkach mogło stanowić realne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia.
Policja przypomina, że w okresie niskich temperatur szczególnie ważna jest reakcja na sytuacje, w których ktoś może potrzebować pomocy. Widząc osoby narażone na wychłodzenie, nie należy pozostawać obojętnym. W takich przypadkach trzeba niezwłocznie powiadomić odpowiednie służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
Czytaj też: Mężczyzna nie żyje. Tragiczna noc w Białymstoku