Kolejne "help pointy" w gminie Michałowo. Imigranci mogą znaleźć tam pomoc

2021-10-22 11:05
Usnarz Górny (woj. podlaskie). Grupa uchodźców koczuje na granicy polsko-białoruskiej
Autor: Tomasz Matuszkiewicz/Super Express

Położona niedaleko granicy z Białorusią gmina Michałowo (woj. podlaskie) rozszerza pomoc oferowaną potrzebującym migrantom. Powstały kolejne dwa specjalne punkty, w których cudzoziemcy mogą liczyć na zmianę ubrań, posiłek czy możliwość ogrzania się. Jak dowiedział się PAP, z punktu pomocy w michałowskiej remizie skorzystały dotychczas dwie osoby.

W Michałowie od 4 października funkcjonuje Punkt Pomocy Osobom Potrzebującym (Help Point). Jest to całodobowy punkt, gdzie migranci mogą się ogrzać, zjeść ciepły posiłek czy zmienić ubranie. Działa on przy siedzibie OSP na ul. Fabrycznej. Dyżurują w nim strażacy i wolontariusze. Jak powiedział PAP zastępca burmistrza gminy Michałowo Konrad Sikora, z punktu w michałowskiej remizie skorzystały dotychczas dwie osoby. - Potrzebowały się ogrzać i były głodne. Zostały zweryfikowane przez Straż Graniczną. Okazało się, że mogą potencjalnie przebywać na terenie kraju, w związku czym pojechały dalej - wskazał Sikora. Zobacz też: Usnarz Górny. Imigranci siłowo wdarli się do Polski. Zniszczyli ogrodzenie [WIDEO]

Samorządowiec zaznaczył, że migranci boją się jednak korzystać z punktu pomocy w Michałowie. Jak tłumaczył, cudzoziemcy nie odróżniają munduru strażaka od strażnika granicznego. Wskazał przy tym, że Michałowo jest na tyle oddalone od granicy, że migranci rzadko do niego docierają. W związku tym gmina postanowiła rozszerzyć punkt pomocy o dwie kolejne lokalizacje, w Szymkach i w Jałówce. Jak uzasadnił Sikora, miejscowości te znajdują się bliżej granicy, a uchodźcy są tam częściej widywani. Nowe punkty działają od zeszłego piątku i oferują pomoc podobną do tej, którą uzyskać można w Michałowie. Placówki w Szymkach i Jałówce czynne są od godz. 16. do północy.

Placówka Straży Granicznej w Michałowie. To tu trafiają migranci przechwyceni przy granicy z Białorusią

Na terenie Michałowa i innych przygranicznych gmin działa też oddolna akcja pomocy migrantom Zielone Światło - Domy przyjazne uchodźcom, zapoczątkowana przez jednego z mieszkańców polsko-białoruskiego pogranicza. W domach, przed którymi zapalona jest zielona żarówka, migranci mogą liczyć na udzielenie pomocy: zmianę ubrań, posiłek, możliwość ogrzania się, naładowania telefonu czy otrzymania lekarstw. Na profilu akcji na Facebooku podkreślono, że zaangażowani w nią mieszkańcy nie pomagają migrantom w ukrywaniu się ani w dalszej podróży. "Pomożemy Ci tylko przetrwać – w ramach solidarności z człowiekiem w potrzebie" - głosi informacja w pięciu językach. Do akcji przyłączył się m.in. burmistrz Michałowa.

O Michałowie zrobiło się głośno, pod koniec września.  Do tamtejszej placówki Straży Granicznej w Michałowie (wideo w tym artykule) trafili nielegalni imigranci. Wśród nich były irackie rodziny z dziećmi. Na miejscu pojawili się dziennikarze. Zdjęcia płaczących dzieci natychmiast obiegły całą Polskę. - Funkcjonariusze Straży Granicznej poinformowali cudzoziemców o możliwości złożenia wniosku o pomoc międzynarodową, lecz rodzice dzieci odmówili złożenia takiego wniosku w Polsce. Osoby te były zainteresowane wyłącznie złożeniem wniosku o pomoc międzynarodową w Niemczech. W związku z powyższą sytuacją, funkcjonariusze Straży Granicznej zawrócili te osoby na linię granicy z Białorusią, tj. państwem, w którym przebywają legalnie - czytamy w komunikacie Straży Granicznej. Czytaj też: Dzieci z Michałowa. Gdzie są teraz? Nowe informacje

Sonda
Imigranci szturmują polską granicę. Co powinien zrobić rząd?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE