Oto kolejny przykład skrajnego braku odpowiedzialności w czasie, gdy w Polsce niemal codziennie z powodu koronawirusa umierają ludzie. W czwartek przed godz. 17 policjanci otrzymali zgłoszenie, że z oddziału zakaźnego w Grajewie uciekła osoba objęta kwarantanną. Zgłaszający dodał, że mężczyzna uciekł przez okno łazienki. Do podobnej sytuacji doszło niedawno w Łapach, czytaj: Mężczyzna z podejrzeniem koronawirusa uciekł z izolatki.
- Funkcjonariusze błyskawicznie ustalili rysopis osoby i rozpoczęli poszukiwania. W trakcie prowadzonych czynności okazało się, że mężczyzna wrócił do szpitala i czuć było od niego alkohol - informuje oficer prasowy policji w Grajewie. - Policjanci, zachowując wszelkie środki ostrożności ustalili, że 23-latek uciekł z oddziału, ponieważ chciał kupić alkohol.
Temat alkoholu pojawił się niedawno w Białymstoku: Za pięć minut flacha i pizza, bo inaczej będzie zarażał. W sprawie z Grajewa policjanci prowadzą czynności. Jednocześnie policjanci apelują o odpowiedzialne i rozsądne zachowanie, w tym o przestrzeganie wprowadzonych ograniczeń, współpracę i realizowanie poleceń służb. Za złamanie zakazu obowiązkowej kwarantanny grozi kara do 30 tys. zł.
W związku z epidemią koronawirusa w woj. podlaskim panuje wyjątkowa sytuacja (czytaj: Drastyczne ograniczenia! Wysokie kary finansowe. Sprawdź szczegóły!). Ministerstwo Zdrowia apeluje, żeby bez powodu nie wychodzić z domu i najbliższe tygodnie potraktować jako kwarantannę.
- To jedyna walka w tej chwili. Na koronawirus nie ma szczepionki, nie ma leku. Jedyne co możemy zrobić to izolować się od siebie - powiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej prof. Łukasz Szumowski, Minister Zdrowia.
W woj. podlaskim ponad 5 600 osób przechodzi obowiązkową kwarantannę domową. W regionie dochodzi do wielu przypadków łamania zaleceń rządu. Oto przykłady sytuacji, z którymi codziennie musza się mierzyć podlascy policjanci:
Mońki. 32-latek na KWARANTANNIE urządził DOMÓWKĘ! Policjanci w kombinezonach zakończyli bibę
Białystok. Kobieta doniosła policji na byłego chłopaka. Chciała się na nim odegrać?
Szpital w Łapach. Mężczyzna z podejrzeniem koronawirusa uciekł z izolatki
Wysokie Mazowieckie: Nocne spotkanie na stacji benzynowej. Hot dogi i głupie tłumaczenie