Rolnicy. Podlasie. I filc się rozpierdzielił. Gienek i Andrzej z Plutycz przedzierali się przez bagno

i

Autor: Telewizja FOKUS TV Rolnicy. Podlasie. "I filc się rozpierdzielił". Gienek i Andrzej z Plutycz przedzierali się przez bagno

Rolnicy. Podlasie. "I filc się rozpierdzielił". Gienek i Andrzej z Plutycz przedzierali się przez bagno

2021-07-12 8:14

W minioną niedzielę odbyła się premiera 18. odcinka serialu dokumentalnego Rolnicy. Podlasie. Mogliśmy oglądać Monikę i Tomka z Pokaniewa, Agnieszkę i Jarka z Bronowa oraz oczywiście Gienka i Andrzeja z Plutycz. Co ciekawego wydarzyło się u najpopularniejszych bohaterów tego serialu? Panowie musieli sprawdzić elektrycznego pastucha. Pomógł im w tym Walek.

W Plutyczach rolnicy Gienek i Andrzej postanowili sprawdzić w jakim stanie po zimie jest elektryczny pastuch. Dla niezorientowanych wyjaśniamy, że elektryczny pastuch to po prostu ogrodzenie pod napięciem, którego zadaniem jest powstrzymywanie zwierząt przed wychodzeniem poza ogrodzenie, a także ochrona zwierząt przed niechcianymi zwierzętami z zewnątrz, np. drapieżnikami. Gienek i Andrzej mieli obejść całe pastwisko i sprawdzić, czy ogrodzenie nie wymaga naprawy. Panowie wezwali na pomoc niezastąpionego Walka, który jak zwykle przyjechał na motorze. Następnie mężczyźni weszli na wysłużony ciągnik Ursus C360 i wspólnie pojechali na pastwisko.

Chociaż Andrzej i Gienek mieli na nogach kalosze, to mieli spore problemy chodząc wzdłuż niektórych odcinków ogrodzenia. Bagno utrudniało sprawdzanie pastucha. Gdzieniegdzie było bardzo dużo wody. Andrzej, który chciał wypuścić na pastwisko konie, zapytał swojego ojca, czy taka trawa może być. - Trawa jak trawa, ale co jak jeszcze wody od groma - odparł Gienek. Woda i błoto wlewały się do kaloszy, ale rolnicy niestrudzenie przedzierali się przez bagno. - Przynajmniej nogi się umyły - powiedział z przekąsem Gienek, który w pewnym momencie zdjął kalosze i opróżnił ich zawartość. - I filc się rozpierdzielił - dodał.

A co z ogrodzeniem? W niektórych miejscach kołki były przewrócone, a druty leżały na trawie lub w wodzie. - Przewody w rzece, porwane, kołki tak samo - fachowym okiem ocenił Walek. Panowie naprawili to, co się dało, a potem wsiedli na traktor i wrócili do domu. - Jak ogrodzili tak ogrodzili - podsumował Gienek. 67-latek zdecydował, że poczeka jeszcze z wypuszczeniem koni na pastwisko, które najpierw powinno porządnie wyschnąć.

Czytaj też: Tajemnicza dziewczyna Andrzeja z Plutycz. "Mam nadzieję, że wróci". Zaskakujące wyznanie gwiazdy Rolnicy. Podlasie

Rolnicy. Podlasie. Zobacz jak wygląda gospodarstwo Maćka z Kundzicz

Akcja serialu przeniosła się na chwilę z powrotem do Plutycz. Gienek, Andrzej i Walek nosili ciuki. Pomagał im w tym Kacperek (wnuk Gienka). Nakarmili zwierzęta po czym Walek w swoim stylu zażartował do Gienka: Przyjąłby mnie tu na parobka? Gienek odrzekł: Na parobka się nie nadajesz! No bo szkoły nie masz - dodał później. Jak oceniacie 18. odcinek serialu Rolnicy. Podlasie? Czekamy na wasze komentarze pod tym artykułem.

Czytaj też: Rolnicy. Podlasie. Andrzej Onopiuk podziękował fanom za belarkę. Hejterzy nie odpuszczają [WIDEO]

Kolejny odcinek serialu Rolnicy. Podlasie w niedzielę 18 lipca. Dla fanów serialu mamy ciekawy quiz. Interesujesz się wsią i rolnictwem? Rozwiąż nasz quiz! Czytaj też: Rolnicy. Podlasie. Córeczka Emilii Korolczuk zadebiutowała przed kamerą. Internauci zachwyceni. "Piękna rodzinka"

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE