Butelkomat za 48 tys. zł jak zwykły pojemnik. Internauci załamani. "To jakaś chora sprawa" [ZDJĘCIA]

2020-01-09 13:42 jch

W Białymstoku stanęły pierwsze butelkomaty. Można do nich wrzucać plastikowe butelki, w zamian jednak urządzenie nie wydaje pieniędzy. Pomysł, który w założeniach ma pomóc w segregacji odpadów i ochronie środowiska, krytykują internauci. - Pod moim blokiem też stoi pojemnik na odpady plastikowe. Też można je sprzedać i mieć z nich drzewko - napisał Marek.

W Białymstoku stanęły pierwsze butelkomaty, czyli urządzenia do których można wrzucać plastikowe butelki. Generalnie urządzenia tego typu pozwalają na szybkie odzyskanie pieniędzy za zużyte plastikowe opakowanie, ale białostockie butelkomaty sposobem działania nie będą różniły się od zwykłych kontenerów stojących na osiedlach.

Czytaj także: Dr Karol Szafranek z Białegostoku choruje na glejaka. Potrzebne wsparcie finansowe

Po opróżnieniu urządzenia, butelki zostaną sprzedane firmom zajmującym się recyklingiem w cenie 10 groszy za sztukę. Uzyskane w ten sposób pieniądze miasto przeznaczy na zakup sadzonek, które zostaną później posadzone na terenie Białegostoku. W jednym pojemniku zmieści się 240 butelek. Koszt jednego butelkomatu wynosi ponad 48 tys. zł. W Białymstoku stoją dwa takie urządzenia. - Dlaczego ten automat jest taki drogi? Może wystarczyłoby postawić kontener tylko na butelki - napisała na Facebooku Magdalena.

Czytaj także: MOCNY wpis blogerki z Białegostoku. "Marzycie o takiej sylwetce" [ZDJĘCIA]

– Niestety, plastik jest wciąż wszechobecny, dlatego warto starać się, aby trafiał do recyklingu, a nie na składowiska – powiedział prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. – To pomaga zmniejszyć szkodliwy wpływ tego tworzywa na nasze zdrowie i na środowisko, w którym żyjemy."

Pomysł nie spodobał się białostoczanom, który zwracają uwagę, że butelkomaty ustawione w Białymstoku to po prostu zwykłe pojemniki i do tego strasznie drogie. Na profilu Wschodzący Białystok pojawiły się niemal same krytyczne komentarze.

ZOBACZ: Lord Kruszwil na Podlasiu. "To jest tak zwany trzeci świat". SKANDAL! Zapłacił za to Urząd Marszałkowski [WIDEO]

- Mam pojechać autobusem MPK za 4 zł w jedną stronę, w dwie za 8 zł, aby wrzucić butelkę do automatu, kupionego za 48 tys za moje pieniądze z podatków, za którą miasto otrzyma 10 gr? Hmmm.. jednak nie skorzystam - napisała Marzena i dodaje: - Przy każdym śmietniku już stoją takie "butelkomaty".

Czytaj także: "Albo chleb, albo bilet". W Białymstoku będzie ogromna podwyżka biletów. Zobacz nowy CENNIK

Z kolei Kamil dodaje:

- No nie wiem czy eko jest wydanie 48 tysięcy złotych, na urządzenie które można zastąpić zwykłym kontenerem.

Marek:

- Beznadzieja i co mi że on tam jest jak nic z tego nie mam. Pod moim blokiem też stoi pojemnik na odpady plastikowe. Teą można je sprzedać i mieć z nich drzewko - napisał Marek.

Ktoś inny napisał: "Ciężko wrzucić butelkę do kosza , a ludzie będą jeździli do urzędu." i "Przy każdym śmietniku już stoją takie "butelkomaty".

Butelkomaty zostały ustawione w budynkach Urzędu Miejskiego przy ul. Słonimskiej 1 oraz w Departamencie Obsługi Mieszkańców przy ul. J. K. Branickiego 3/5. Wrzucać butelki do pojemników można w godzinach pracy Urzędu, czyli w poniedziałki 8.00-17.00, od wtorku do piątku 7.30-15.30.

Czytaj także: Z czym w Polsce kojarzą Białystok? Bimber, ul. Szkolna i disco polo [ZDJĘCIA]

Butelkomaty są m.in. w Warszawie. Tam urządzenie "nagradza" zniżkami lub darmowymi biletami. Docelowo butelkomaty mają powstać w Toruniu, we Wrocławiu oraz w Krakowie, gdzie wcześniej butelkomat działał, ale wypożyczony. Wówczas za każdą wrzuconą butelkę wydawał 10 lub 20 groszy.

TOP 10 Białystok. Zobacz te artykuły!